Rzecz o Żydowskich Delikatesach Styczeń 21, 2016 – Posted in: Nowy Jork, pastrami – Tags: , , ,

Jakkolwiek wciąż nie wiemy na pewno skąd oryginalnie wywodzi się pastrami – pewne jest to, że nie miało swoich korzeni w Stanach Zjednoczonych. To na terenach dzisiejszej Rumunii, Węgier lub Turcji pastrami ma swoje początki i trochę to dziwne, że w Europie tak ciężko o dobre pastrami, podczas gdy w USA możemy je nabyć bez problemu w każdym większym mieście. Jednym z powodów popularności pastrami za oceanem jest tradycja żydowskich delikatesów, wraz ze swoją historią wzlotów i upadków.

W swojej ostatniej książce p.t. „Pastrami on Rye”, Ted Marwin, profesor religii i studiów Judaistycznych, pisze o historii żydowskich delikatesów jako części nowego życia żydowskich imigrantów i ich asymilacji w Amerykańskim społeczeństwie. Koniec dziewiętnastego i początek dwudziestego wieku to wielka fala imigrantów przybywających do Nowego Jorku z terenów Europy Wschodniej. W swoim nowym, lecz niełatwym życiu imigranta, ludzie szukają sposobów celebrowania swojego dziedzictwa i korzeni, a jedzenie jest świetnym na to sposobem. Według profesora Merwin’a, w ten sposób żydowskie delikatesy stały się pewnego rodzaju symbolem Judaistycznego sekularyzmu.

Kilka początkowych dekad dwudziestego wieku stało się czasem ogromnej popularności żydowskich delikatesów w USA, a w Nowym Jorku w szczególności. Wzrost cen wołowiny był wydarzeniem, które wprowadziło wielkie zamieszanie w życie mieszkańców Wielkiego Jabłka. Kobiety pochodzenia żydowskiego, wraz z religijnymi liderami szybko doprowadziły do spadku cen, prowadząc strajki i pikiety na terenach nowojorskich rzeźni. Wtedy, prawie natychmiast delikatesy stały się modnymi miejscami, gdzie po prostu wypadało bywać. To również czas kiedy Katz’s Deli stawał się legendą, którą jest do dziś dnia. Ludzie traktowali delikatesy jak restauracje i nie tylko żydowscy imigranci byli ich stałymi klientami. Częstymi gośćmi w delikatesach bywały osoby pochodzenia innego niż żydowskie. Przychodzili aby posmakować żydowskich potraw i przyglądnąć się obyczajom przybyszów z Europy. Delikatesy stały się modnymi miejscami spotkań, a dla świeckiej części żydowskiej mniejszości były pewnego rodzaju ‘synagogami’ – prawie religijnymi miejscami spotkań towarzyskich i celebrowania życia.

Tak szybko jak świat żydowskich delikatesów stał się modny, niedługo świat ten zaczął zanikać. Marwin twierdzi, iż powodów było kilka: emigracja z miast, rosnąca popularność supermarketów oraz rosnąca świadomość zdrowego odżywiania. W końcu produkty w tradycyjnych delikatesach żydowskich niebyły specjalnie niskokaloryczne. Dziś jest tylko 15 klasycznych żydowskich delikatesów w Nowym Jorku, czyli w mieście, gdzie niecały 100 lat temu było ich ok. 1500! Jednakże kultura ta wciąż istnieje do pewnego stopnia, a przykładem tego może być popularność nowych, hipsterskich restauracji serwujących dania takie jak zupa matzoh, czy tradycyjnie przygotowywane pastrami. Chociaż niemożliwe jest wskrzeszenie starej kultury delikatesów żydowskich, wciąż istnieje ona w różnych formach, a pastrami wciąż ma się całkiem dobrze.